26 lutego 2026

Wywiad z kierownikiem seniorów Lubońskiego KS Jarosławem Magotem

Ile czasu działasz jako kierownik naszego klubu?
 
W Lubońskim Klubie Sportowym jestem dokładnie od 24.09.2023 roku. Za mojej kadencji drużyna seniorów rozegrała 69 meczów. Ponadto w rozgrywkach pucharowych strefy poznańskiej 5 spotkań.
 
Najbardziej pamiętny mecz jak dotąd?
 
Niewątpliwie jeden z ligowych wyjazdowych meczów w sezonie 2023/24. Konkretnie spotkanie, notabene z dzisiejszym sparingowym przeciwnikiem, czyli NKS Niepruszewo. W końcówce czerwoną kartkę otrzymał ówczesny trener Marek Wilczyński i musiał opuścić ławkę trenerską. Pomimo tego, że graliśmy wtedy z przewagą jednego zawodnika i w tamtym momencie prowadziliśmy, mecz zakończył się wynikiem 4:4. Dlaczego tak bardzo to pamiętam? Bo zostałem sam na ławce trenerskiej i przez nieporozumienie w rozmowie telefonicznej z trenerem nieopatrznie zdjąłem z boiska w samej końcówce Krzysia Bartoszaka zamiast Bartosza Skrzypczaka. I choć ta zmiana nie miała większego wpływu na końcowy wynik to utkwiło mi to w pamięci. Byłem chyba jedyny, który zdjął Bartoszaka z boiska (śmiech).
 
Najlepszy zawodnik Lubońskiego za Twoich czasów?
 
No właśnie. Zdecydowanie Krzysztof Bartoszak. To zawodnik z przeszłością II-ligową. Ta jego umiejętność bycia na boisku, doświadczenie i smykałka do strzelania goli. To wszystko w wielu przypadkach dawało nam wygrane w wielu meczach. I ta jego naturalność do strzelania bramek powodowała, że zazwyczaj zostawał najlepszym strzelcem nie tylko naszego zespołu, ale również całej ligi.
 
Poznałem Ciebie już trochę. Jesteś pasjonatą piłki nożnej. Skąd się to wzięło?
 
Zaczęło się to w 1991 roku. Wtedy zacząłem kurs sędziowski. Dwa lata potem zostałem członkiem Wydziału Gier i Ewidencji w Wielkopolskim Związku Piłki Nożnej. Później jego pracownikiem. Tutaj działałem do 2016 roku. W międzyczasie w 2012 roku zadebiutowałem jako kierownik w LZS Wronczyn gdzie zaliczyłem 132 mecze w A klasie oraz 9 pucharowych. Udało nam się nawet awansować do ćwierćfinału.
W tym roku mija 35 lat od kiedy jestem działaczem sportowym.
 
Czy według Ciebie awansujemy w tym sezonie do V ligi?
Nie będzie łatwo. Zdaję sobie z tego sprawę, ale osobiście uważam, że w tym roku awansujemy do V ligi.
 
Jak oceniasz Zarząd Lubońskiego i jak się Tobie współpracuje z nowym trenerem Wojciechem Janickim?
 
W obu przypadkach mogę powiedzieć tylko tyle. Bardzo dobrze.
 
Masz jakieś inne zamiłowania poza piłką?
Tak. Przede wszystkim sport. Bardzo lubię też lekkoatletykę, koszykówkę, siatkówkę, piłkę ręczną oraz sporty zimowe. Ponadto uwielbiam muzykę począwszy od tej z lat 70-tych po tę aktualną. Opracowuję nawet podsumowania roczne list przebojów. Jak więc widać nie nudzę się.
Rozmawiał Przemysław Kwiatkowski

 

oficjalna strona klubu Luboński KS

LUBOŃSKI KS